9 zasad social media, które powinieneś złamać już dziś
autor: Pam Neely ostatnia aktualizacja 0

9 zasad social media, które powinieneś złamać już dziś

Czy słyszałeś, że social media porównuje się często do… imprezy. Dlaczego?

Gdyż to właśnie tam, gdzie zbierają się różne typy charakterów, ujawniają się wszystkie ludzkie słabostki, osądy i pragnienia.

Czy znasz poniższe zasady etykiety towarzyskiej?

  • Nie mów ciągle o sobie;
  • Staraj się nie dominować rozmowy;
  • Bądź uprzejmy i powstrzymuj się od zbędnych komentarzy;
  • Poproś osoby, które znasz, żeby przedstawiły Cię nieznajomym.

Jak według Ciebie odnoszą się one do zachowań w mediach społecznościowych. Częściej czy rzadziej się je tam stosuje?

Niektórzy uważają, że reguły są po to, żeby je łamać, a czasami nawet jest to niezbędne. Ma to zastosowanie szczególnie wtedy, gdy zależy nam na budowaniu zaangażowania. A właśnie na tym opiera się cała istota mediów społecznościowych. Aby więc dać Ci trochę pewności siebie i – miejmy nadzieję – zwiększyć Twój wpływ społeczny, opisujemy reguły, które w mediach społecznościowych powinieneś nagiąć lub nawet całkowicie złamać…

1) Nie publikuj nieustannie tych samych rzeczy

Nie jesteś pewny, czy recycling starych postów jest w porządku? Otóż tak! Jest to często stosowana taktyka, ponieważ nie do wszystkich Twoich obserwatorów docierają posty, które publikujesz.

Możesz spokojnie publikować raz zamieszczone już informacje, ale nie powinny one stanowić więcej niż 10% wszystkich Twoich publikacji. Ponadto powinny to być zawsze ponadczasowe treści, które nie ulegną szybkiej dezaktualizacji. Nie przesadzaj jednak       z częstotliwością. Jeden artykuł możesz opublikować 5-7 razy, ale nie – 30.

Aplikacja Buffer daje możliwość przejrzenia i ponownej publikacji najpopularniejszych postów. Korzystając z jednego tylko przycisku można ponownie wysłać w świat raz już zamieszczone posty. Od jakiegoś czasu sama stosuję to rozwiązanie w przypadku Twittera i muszę przyznać, że dzięki niemu stopień zaangażowania znacznie wzrósł. Głównie dlatego, że dzielę się tweetami, które obserwujący cenili sobie najbardziej.

2) Bądź zawsze poprawny

Znane są powszechnie przypadki, gdzie odrobina sceptycyzmu, szczególnie w połączeniu z humorem, odniosła sukces. Mam tu na myśli blogposty o tytułach typu „10 powodów, dla których nie cierpię chodzić na randki”, albo „10 powodów, dla których apokalipsa zombie będzie wybawieniem dla ludzkości”.

Pamiętaj jednak, żeby nie publikować takich treści częściej niż raz w tygodniu i zadbać o ich odpowiedni kontekst. Jeśli jesteś nowicjuszem, na wszelki wypadek zrezygnuj z tego typu praktyk. Tutaj potrzeba wyrobionego pióra.

„Wyreżyserowane” zaczepki czasami przynoszą świetne efekty, co udowadniają specjaliści z Old Spice i Taco Bell w tweetach poniżej:

2_OldSpiceVsTacoBell-1024x611

3) Musisz być na Facebooku

W zeszłym roku serwis Copyblogger zamknął swój fanpage na Facebooku. I co? O ile nie obeszło się bez negatywnego odzewu, serwis ciągle ma się dobrze i nadal się rozwija. Przy okazji jego twórcy mają pewnie o wiele więcej czasu dla siebie…

Wniosek jest taki, że jeśli nie obserwujesz zwrotu z inwestycji z działalności w tym największym serwisie społecznościowym, choć Twoje działania są zgodne z najlepszymi praktykami, to najwyższy czas obrać nową taktykę.

4) Programowanie postów to najskuteczniejsze podejście

Oto wykres prezentujący powody, dla których ludzie rezygnują z obserwowania innych w serwisie Twitter:

3_why-twitter-users-unfollow-800x520

Automatycznie generowanie treści znajdują się wprawdzie na tej liście, choć na dalekiej piątej pozycji, zresztą na równi z kilkoma innymi powodami. Na samym zaś szczycie znaleźć można pozycję: „bombardowanie treściami” (tj. publikowanie wpisów z wysoką częstotliwością, np. co 30 sekund). Znacznie skuteczniejsze jest publikowanie tweetów co 1-3 godzin. Można do tego wykorzystać systemy pozwalające na automatyzację procesów.

Nie opieraj na nich jednak całej swojej komunikacji: 30-40% treści ustawionych do publikacji wcześniej nikogo nie zirytuje, za to Tobie da więcej czasu na przygotowanie bardziej wartościowych wpisów. Stała obecność w mediach społecznościowych bez systemów wspierających jest praktycznie niemożliwa. Nie zapomnij jednak, by od czasu do czasu zalogować się na swoje konto, aby wejść w bezpośrednią interakcję z odbiorcami.

5) Dużo odbiorców = większe zaangażowanie

Coraz częściej słyszy się, że marketerzy przestali ślepo gonić za polubieniami na Facebooku i w innych mediach społecznościowych. Nie muszę chyba przypominać, że marketer w żadnym razie nie może pozwolić sobie na kupienie „farmy like’ów”. Wprawdzie Twojej stronie w błyskawicznym tempie przybędzie fanów, jednak ich stopień zaangażowania okaże się zerowy.

6) Musisz być obecny w każdym z kanałów mediów społecznościowych

Każdy spec od mediów społecznościowych przyzna, że to bzdura. Wybierz tylko parę kanałów i dokładnie rozpracuj ich działanie. Ich wybór dopasuj do rodzaju prowadzonej działalności.

Jeśli zadanie komunikacji w mediach społecznościowych powierzasz w całości tylko jednej osobie, a ona pracuje w niepełnym wymiarze godzinowym, trzy kanały okażą się prawdopodobnie wystarczające. Jeśli zatrudniasz osobę na cały etat – możesz pomyśleć nawet o siedmiu, ale na sukces możesz liczyć w przypadku 3-5 mediów.

Opracuj strategię dla każdego takiego kanału. Znów przypomnij sobie metaforę z imprezą: kiedy Ty urządzasz sobie pogawędki, za zewnątrz czeka taksówka z włączonym taksometrem…

7) Odpowiadaj na wszystkie komentarze

… chyba że trafisz na tzw. „haterów” lub „trolli”. To właśnie oni najbardziej oczekują, że wejdziesz z nimi w interakcję. W tym przypadku po prostu odpuść. Szkoda Twojego czasu i nerwów.

Im prędzej odetniesz się od obraźliwych lub zniechęcających komentarzy, tym lepiej. Zamiast wchodzić w niepotrzebną dyskusję, poświęć ten czas na skomentowanie wpisów ulubionych blogerów lub budowanie zaangażowania z osobami na LinkedIn.

Pomyśl, ile radości lub pożytku może przynieść nawet Twój najmniejszy komentarz lub polubienie. I nie myśl nawet o tym, że ktoś miałby Ci się za to odwdzięczyć. Potraktuj ten czyn jako codzienną praktykę czynienia dobrych uczynków…

4_socialmedia-1024x682

8) 20% treści, którymi się dzielisz powinny być Twojego autorstwa, 80% – obcego

Dzielenie się treściami autorstwa innych ludzi jest istotne, choć sam stosunek 80/20 można potraktować orientacyjnie. Niektóre popularne fanpage równie często udostępniają treści własne, jak i innych wydawców. Z tą tylko różnicą, że treści własnego autorstwa to zwykle wartościowy content – np. blogposty, webinary, materiały wideo lub ebooki. Nie są skoncentrowane na ciągłej promocji tych samych wpisów.

9) Nadaj swojej marce osobistego charakteru

Nadaj swojej marce osobistego charakteru, ale zrób to z namysłem. Jeśli masz wątpliwości czy dobrym pomysłem będzie publikacja zdjęć z nocnego wyjścia do klubu, na którym Twój szef daje upust swoim nerwom … lepiej zrezygnować.

Podobnie sprawa ma się z komentowaniem, szczególnie na blogach, które nie są związane z wykonywaną pracą. Disqus i inne aplikacje wspomagające komentowanie, są tak skonstruowane, że można zobaczyć wszystkie opinie danego użytkownika bez względu na to, na którym blogu zostały one opublikowane.

W świecie mediów społecznościowych definicja prywatności nabrała nowego wymiaru, a nasza działalność w nich jest dostępna dla wszystkich zainteresowanych. Zastanów się więc jakiego typu treści publikować – zarówno pod kątem zawodowym, jak i prywatnie.

Chciałbyś ustosunkować się do wymienionych powyżej zasad? Czy sam złamałeś kiedykolwiek którąś z nich? Jakie były tego skutki? Czekam na Twój komentarz!

Subskrybuj, aby otrzymywać top artykuły, wskazówki i porady marketingowe.

GetResponse Sp. z o.o. potrzebuje danych zawartych w tym formularzu w celu dostarczenia Ci materiałów, o które wnioskujesz. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Dziękujemy za rejestrację!

Niedługo wyślemy Ci wiadomość email z potwierdzeniem zapisu.