Filozofia minimalnych zysków – popraw produktywność małymi krokami

7 min
Zaktualizowano:

Jestem pewien, że zgodzisz się ze mną – poprawa na poziomie jednego procenta nie jest czymś, czym warto się ekscytować. Faktycznie, jeśli obierzesz sobie za cel tak niewielką zmianę na lepsze, to całkiem uzasadnione, że być może zaczniesz zastanawiać się, czy w ogóle warto podejmować jakikolwiek wysiłek.

Oczywiście o wiele bardziej sensownym, ambitnym i opłacalnym wyjściem byłoby celować wyżej – w co najmniej pięcioprocentową poprawę wyników, prawda? Ale nawet taki rezultat nijak ma się do osiągnięć na poziomie dziesięciu czy dwudziestu procent. No właśnie!

Z oczywistych powodów to całkiem logiczne podejście.

Wyobraź sobie jednak, jaki wynik osiągnąłbyś, gdyby udało Ci się znaleźć sposób na to, aby wypracować wzrost o jeden procent w każdej z wybranych przez Ciebie dziedzin. Gdyby do poprawy było pięćdziesiąt różnych kwestii, to szybko okazałoby się, że połączony wynik będzie znacznie bardziej imponujący niż suma poszczególnych części.

Filozofia minimalnych zysków

To podejście, znane jako filozofia minimalnych zysków, zaczęło cieszyć się sporym zainteresowaniem po tym, jak jeden ze znanych jej zwolenników osiągnął niedawno za jego sprawą spory sukces.

Czy mówi Ci coś nazwisko Sir Dave Brailsford? Ten człowiek sprawił, że kiepsko radząca sobie Brytyjska Federacja Kolarska, która w 1984 roku zdobyła zaledwie dwa brązowe medale na igrzyskach w Atlancie, w 2012 roku osiągnęła oszałamiający wynik na olimpiadzie w Londynie – osiem razy złoto, dwa razy srebro i dwa razy brąz. Z igrzysk olimpijskich w Rio w roku 2016 brytyjscy kolarze wrócili z sześcioma złotymi, czterema srebrnymi i jednym brązowym medalem.

Jak Sir Dave Brailsford tego dokonał? Skupił się na tym, by codziennie usprawniać w bardzo niewielkim stopniu wszystkie czynniki, jakie w sumie składają się na sport rowerowy. Każdy element sprzętu, każdy proces, każda wymagająca ulepszenia kwestia – usprawniał wszystko, co mógł, nawet jeśli wynik końcowy był jedynie maleńkim krokiem naprzód.

John-Waldron-filozofia-minimalnych-zysków-kolarze

W rozmowie z BBC Brailsford tak opisał swoją koncepcję:

“Wyszedłem z założenia, że jeśli weźmiemy pod uwagę każdy pojedynczy czynnik będący składową kolarstwa i w ramach każdego z tych czynników osiągniemy poprawę o jeden procent, to jeśli dodamy je, osiągniemy znaczący wzrost.

Dbamy oczywiście o sprawność fizyczną sportowców. Pod uwagę należy też jednak wziąć inne aspekty, zdawać by się mogło mniej istotne, takie jak np. właściwa pozycja podczas snu i używanie tej samej poduszki, także podczas wyjazdów na treningi. To drobiazgi, ale kiedy je zsumujemy, okazuje się, że mają ogromne znaczenie.”

Owocem tego podejścia była naprawdę duża zmiana. Brailsford usprawniał wszystko, poczynając od ergonomii siodełek, przez dietę, po kwestie prawidłowego mycia rąk w celu unikania infekcji. Do roku 2012 jego drużyna znalazła się na pierwszym miejscu w światowej czołówce. Sir Bradley Wiggins został pierwszym zwycięzcą Tour de France pochodzącym z Wielkiej Brytanii, a na igrzyskach olimpijskich w 2012 roku brytyjski team kolarski zgarnął siedemdziesiąt procent złotych medali.

To wszystko udało się osiągnąć dzięki jednoprocentowym usprawnieniom. Nagle więc okazuje się, że jest się czym ekscytować.

Filozofia minimalnych zysków a poprawa produktywności

Filozofia minimalnych zysków może znaleźć zastosowanie w praktycznie każdej dziedzinie życia. Wiele napisano na temat wykorzystania tego podejścia w celu poprawy wskaźników biznesowych. Dziś jednak chcę zastanowić się, jak ta teoria może pomóc nam, content marketerom, osiągnąć jednoprocentowy wzrost produktywności w wielu aspektach naszej pracy.

A więc bierzmy się do roboty…

Blog

Prowadzenie bloga, jak pewnie wielu czytelników wie, pochłania sporo czasu i wysiłku. Jak więc możemy trochę tego czasu zaoszczędzić?

Pierwsza rzecz – tytuły. Sam jestem autorem setek blog postów, więc wiem, jak wiele czasu można spędzić – i zmarnować – patrząc na pusty ekran i starając się wymyślić tytuł tworzonego właśnie tekstu. Faktycznie, często bywa tak, że znacznie więcej czasu pochłania zastanawianie się, o czym napisać niż samo pisanie.

A oto minimalny zysk – poświęć dziś godzinę na wymyślenie tytułów postów na najbliższe trzy miesiące. Zaoszczędzisz w ten sposób 5-20 minut, które normalnie spędziłbyś, myśląc nad każdym z tych tematów z osobna – będziesz mógł po prostu usiąść i zacząć pisać. Ile czasu nadrobisz przez te trzy miesiące?

Słowa kluczowe

Zyskany w ten sposób czas możesz przeznaczyć na stworzenie większej liczby blog postów. Możesz też poświęcić więcej uwagi optymalizacji słów kluczowych. Biorąc pod uwagę, jak działa obecnie algorytm Google Panda, wiemy już, że musimy tworzyć treści dla użytkowników, nie dla robotów Google’a. To sprawia, że czasem zapominamy, albo przykładamy mniejszą wagę do kwestii optymalizacji. Nie powinniśmy jednak tego zaniedbywać. Słowa kluczowe są niezwykle istotne dla SEO i kwestii inbound marketingowych.

A więc, aby praca szła Ci jeszcze sprawniej, oprócz tytułów blog postów na następne trzy miesiące, przygotuj po dwa słowa lub dwie frazy kluczowe, których użyjesz w tych postach. Dzisiaj zajmie Ci to może dodatkowe 15 minut, ale dzięki temu zyskasz pewność, że nie zapomnisz o słowach kluczowych, kiedy już zaczniesz pisać. Poza tym, zaoszczędzisz sobie trudu wymyślania ich, kiedy przyjdzie pora na tworzenie postów.

Automatyzacja

Pisząc do klientów, wprowadzasz ręcznie imiona i nazwiska adresatów na początku każdego emaila? Wyobraź sobie, ile czasu zaoszczędziłbyś w ciągu roku, gdybyś nie musiał tego robić. Fakt, jeden taki email to kilka zaoszczędzonych sekund. Ale jeśli dodasz cały ten czas, zwłaszcza biorąc pod uwagę czas wszystkich osób wykonujących to zadanie, nie będziesz w stanie doliczyć się zyskanych w ten sposób godzin. Możesz je spożytkować w znacznie bardziej wartościowy sposób.

Inwestując w oprogramowanie do automatyzacji email marketingu od razu w minimalnym stopniu zyskujesz zarówno w tej, jak i w innych kwestiach. Szablony, ustawianie czasów wysyłek, wysyłanie wiadomości typu triggered email, autorespondery, personalizacja, segmentacja – to wszystko kiedyś robiono ręcznie. Dzięki oprogramowaniu do automatyzacji, oszczędzasz mnóstwo cennego czasu.

To samo odnosi się do działań marketingowych w social media. CoScheduleHootsuiteTweet JukeboxRignite – wybieraj! Wszystkie te programy (jak i wiele innych) działają w modelu SaaS i zostały zaprojektowane, abyś mógł pracować wydajniej, mniej czasu poświęcając na zadania dotychczas wykonywane manualnie.

Recykling treści

Posty na bloga, ebooki, raporty, case studies – to treści, w których stworzenie zainwestowałeś dużo czasu. Wnoszą istotną wartość, dlatego znajdujesz czas na ich przygotowanie. Jednak robisz to kosztem wydajności. Dzień pracy składa się z określonej liczby godzin. Jeśli więc tworząc treści, pracujesz ciężko i długo, nie zostaje wiele czasu na inne zadania.

Możesz jednak zastosować filozofię minimalnych zysków i znaleźć sposób na ponowne wykorzystanie gotowych materiałów. Na przykład, cytaty z ebooka czy raportu mogą, po niewielkiej edycji, posłużyć Ci jako tweety. Dzięki temu oszczędzasz czas, którego potrzebowałbyś na stworzenie statusów na Twittera od zera.

Każdy rozdział ebooka możesz opublikować na blogu. Oczywiście konieczna będzie odpowiednia redakcja, nie musisz już jednak poświęcać czasu na szukanie danych do tekstu. Podobnie, jeśli chcesz z wpisu na blogu zrobić infografikę, albo na podstawie infografiki przygotować wpis.

Tworząc materiały, generujesz przy okazji mnóstwo dodatkowych treści. Jeśli więc zbierasz informacje do jednego tekstu, postaraj się wykorzystać je także w innym. Zamiast za każdym razem zaczynać od zera, zacznij myśleć w kategoriach używania tej samej treści w różnych opakowaniach i formatach. Szybko odkryjesz, że tworzysz znacznie więcej zasobów, które mogą służyć wielu różnym celom marketingowym i promocyjnym.

A jakie Ty masz pomysły na dążenie do minimalnych zysków w kwestii wydajności działań content marketingowych? Pamiętaj, że zgodnie z filozofią minimalnych zysków żaden krok w kierunku usprawnienia działań nie jest za mały. A więc, cokolwiek przychodzi Ci do głowy, podziel się z nami w komentarzu!

Share