Wstęp

Bądźmy szczerzy – kiedy zaczynaliśmy zabawę z mediami społecznościowymi, panowało ogólne przekonanie, że to dobry sposób na znaczne (i darmowe) zwiększenie ruchu na stronie internetowej. Oczywiście, media społecznościowe mogą w tym pomóc, ale w obecnych realiach staje się to coraz trudniejsze. Po pierwsze, coraz więcej stron walczy o uwagę użytkowników. A poza tym, platformy takie jak Facebook wyświetlają posty jedynie ok. 6% fanów danej strony.

Jakie kroki można więc podjąć, aby sprawić, że media społecznościowe przyciągną więcej potencjalnych klientów na Twoją stronę?

Odpowiedzią jest, oczywiście, skoncentrowanie wysiłków i przekierowanie ich na płatne media, które pozwolą przyciągnąć więcej ruchu. Tak – powinieneś korzystać z płatnych reklam w celu zwiększenia świadomości potencjalnych klientów i ich zaangażowania.

Zanim stwierdzisz, że Twój budżet nie pozwala na użycie tego narzędzia, zdradzę Ci pewien sekret – to nie jest wcale takie drogie.

Naprawdę. Okazuje się, że płacenie za zwiększenie ruchu na stronie może być bardzo opłacalne. Może się nawet okazać, że jeśli dobrze to rozegrasz i jeśli wiesz, jak zmierzyć wartość potencjalnego lub istniejącego klienta, generowanie dodatkowego ruchu na stronie zwróci się.

Pytanie brzmi, jakich narzędzi powinieneś użyć przy wdrażaniu sponsorowanej kampanii reklamowej? Pierwsza wielka czwórka to Facebook, Instagram, LinkedIn i Twitter. I choć prowadzenie takiej kampanii może się z początku wydawać skomplikowane, z czasem okazuje się, że nie taki diabeł straszny.

Mając to na uwadze, porozmawiajmy trochę o teorii i zabierzmy się do działania!

Facebook. Zbuduj grono fanów, czyli przyszłych klientów.

Jak już wspomniałem, kiedyś było tak, że jeden post opublikowany na Facebooku potencjalnie miał szansę dotrzeć do wszystkich obserwujących stronę. Niestety, teraz tak nie jest i już tak nie będzie. Teraz opublikowane przez Ciebie posty pojawiają się w newsfeedzie jedynie 6% potencjalnych odbiorców (choć Twój prywatny profil na Facebooku ma duży zasięg, w przypadku firmowej strony na tym portalu będzie to właśnie ok. 6%).

Ponieważ, jak widać, docieranie do Twoich fanów w sposób organiczny jest nieskuteczne, jedynym dobrym rozwiązaniem prowadzącym do zwiększenia zasięgu pozostaje wykorzystanie płatnych reklam. Dobra wiadomość jest taka, że aktualnie na Facebooku jest to bardzo łatwe do zrobienia.

Jednym z największych plusów kampanii reklamowych na Facebooku jest to, że – w ciągu kilku ostatnich lat – portal ten znacznie poprawił możliwości dotarcia do konkretnych grup docelowych. W tej chwili możesz określać grupy odbiorców nie tylko ze względu na ich wiek, płeć czy lokalizację, ale także ze względu na zainteresowania, takie jak sport, motoryzacja czy kulinaria. Możesz nawet wyselekcjonować odbiorców, którzy już znajdują się w Twojej bazie potencjalnych klientów i którzy są już zaznajomieni z Twoją firmą.

Poniżej znajdziesz opis działań, które możesz podjąć krok po kroku, aby wykorzystać siłę reklamy na Facebooku i przyciągnąć więcej potencjalnych klientów:

Krok 1. Ustal budżet. Większość ludzi płaci za reklamy na Facebooku w oparciu o koszt kliknięcia (CPC). Oznacza to, że płacisz portalowi tylko wtedy, gdy ktoś rzeczywiście kliknie w Twoją reklamę. Koszt takiego kliknięcia, w zależności od branży, może osiągnąć nawet 100 zł (a nawet więcej) – dlatego policz, ile kliknięć potrzebujesz, i w oparciu o tę estymację zrób założenia budżetowe.

Krok 2. Przeprowadź test. Warto przeprowadzić test A/B na reklamach, aby mieć pewność, że wykorzystujesz tę najskuteczniejszą. Mając to na uwadze, stwórz kilka wersji reklamy i opublikuj je w tym samym czasie. Na Facebooku w bardzo prosty sposób można monitorować wyniki takich działań. Następnie użyj reklamy, która wypadła najlepiej w testach, jako odniesienia i przetestuj z nią nowe warianty, aby zobaczyć, czy uda Ci się uzyskać jeszcze lepsze wyniki.

Krok 3. Przeanalizuj i powtórz. Nie ma czegoś takiego jak skończona kampania na Facebooku. Mówiąc inaczej, wszystkie kampanie na tym portalu nieustannie ewoluują, dlatego codziennie usprawniaj i ulepszaj swoje działania reklamowe. To jedyny pewny sposób na osiągnięcie wyników, na jakich Ci zależy.

Wskazówka od eksperta:

Podczas przeprowadzania testu A/B dobrze jest testować jedną zmienną na raz. Jeśli zaczniesz modyfikować więcej niż jedną zmienną (np. wezwanie do działania, grafikę, nagłówek itp.), nie będzie wiadomo, która z nich realnie wpłynęła na poprawę skuteczności reklamy. Najlepszym rozwiązaniem jest więc trzymanie się każdorazowo jednej wersji, aby uzyskać jasny obraz tego, co działa, a co nie.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat kampanii reklamowych na Facebooku, zajrzyj do ich szczegółowego poradnika, który znajdziesz tutaj.

Instagram. Zwiększ świadomość, zachęć do ściągania aplikacji lub zwiększ ruch na stronie.

Jeśli prowadzisz kampanię na Facebooku, równie łatwo będzie Ci przeprowadzić analogiczne działania na Instagramie, ponieważ są to narzędzia z tej samej rodziny. Dlatego twórcy tych portali ułatwili nam korzystanie z nich jednocześnie. Nawet jeśli nie prowadzisz kampanii na Facebooku, warto rozważyć wykorzystanie Instagrama – szczególnie jeśli produkt lub usługa, które oferujesz, opierają się na walorach wizualnych. Instagram oferuje twórcom kampanii cztery podstawowe formaty reklam:

  • Zdjęcia reklamowe. Można umieszczać je w formacie kwadratowym albo w poziomie. To rodzaj najłatwiejszy w obróbce, który świetnie się sprawdzi, jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z reklamami na Instagramie.
  • Filmy reklamowe. Gotowy do przejścia na wyższy poziom? Znajdziesz na nim reklamy video. Można w nich dodać dźwięk i ruch, a to znakomity sposób, by wyróżnić się z tłumu.
  • Reklama karuzelowa. Załóżmy, że sprzedajesz buty i masz je w swojej ofercie w kolorach zielonym, niebieskim i żółtym. Reklama karuzelowa pozwoli Twoim potencjalnym klientom zobaczyć i przeskrolować przez wszystkie kolory butów, zanim klikną w wybrany model.
  • Reklamy-historie. Format Instagram Stories codziennie stosuje ponad 250 mln użytkowników. Nie chciałbyś dotrzeć do tego grona? Jeśli tak, to format dla Ciebie. Są to reklamy, które pojawią się w Instagramowym feedzie razem z reklamami dopasowanymi do Twoich potencjalnych i obecnych klientów.

Gotowy zgłębić tajemnice Instagrama jeszcze bardziej? Poniżej znajdziesz wskazówki, które krok po kroku tłumaczą, jak wykorzystać tę platformę do zwiększenia liczby potencjalnych klientów:

Krok 1. Określ cele. Zanim wdrożysz jakiekolwiek działanie, musisz zdefiniować cele, które chcesz osiągnąć. Czy chcesz mieć więcej wejść na stronę docelową? A może więcej pobrań aplikacji mobilnej? Czy też po prostu zależy Ci na zbudowaniu świadomości marki? Koniecznie określ to, zanim przejdziesz do kroku nr 2.

Krok 2. Dopasuj stronę docelową do reklamy. Badania pokazują, że im bardziej strona, na którą kierujesz odbiorców, pasuje do komunikatu zawartego w reklamie, tym większe prawdopodobieństwo konwersji potencjalnych klientów.

Krok 3. Odpręż się i baw się dobrze. Instagram to bardziej nieformalna platforma niż na przykład LinkedIn czy nawet Facebook. Mając to na uwadze, spróbuj przy okazji dobrze się bawić – badania pokazują bowiem, że im bardziej odbiorcy angażują się emocjonalnie w reklamę, tym jest ona skuteczniejsza.

Wskazówka od eksperta:

Aby kupować, prowadzić i monitorować reklamy na Instagramie, nie musisz siedzieć cały czas przy biurku. Możesz robić to wszystko za pomocą aplikacji, Menedżera reklam, Power Editora albo Partnerów Instagrama. Twórcy platformy naprawdę się postarali, aby ułatwić prowadzenie tutaj kampanii reklamowych.

Chcesz dowiedzieć się więcej o używaniu Instagrama do celów reklamowych? Wejdź na ich stronę, a znajdziesz tam szczegółowe informacje.

LinkedIn. Dotrzyj do potencjalnych klientów B2B.

Najczęściej koszt kliknięcia na LinkedInie jest wyższy niż na Facebooku, Twitterze oraz w innych mediach społecznościowych – ale jeśli oferujesz produkt lub usługę ze środkowej albo wyższej półki, to miejsce może być dobrym wyborem.

LinkedIn oferuje trzy formaty reklam. Pierwszy i prawdopodobnie najczęściej używany to Treści sponsorowane. Działa podobnie jak reklamy na Facebooku w tym znaczeniu, że autor może promować usługi i produkty wprost ze swojego feeda na LinkedIn.

Kolejny rodzaj to Sponsorowane wiadomości InMail, dzięki którym możesz dotrzeć do potencjalnych i istniejących klientów prosto przez ich skrzynkę odbiorczą na LinkedInie. Działa to tak, jakbyście byli już połączeni na tej platformie… choć nie jesteście. Dlatego niektórzy wykorzystują Sponsorowane wiadomości InMail, aby dotrzeć do osób, z którymi kontakt w inny sposób mógłby być bardzo utrudniony.

Trzecim, a zarazem najbardziej opłacalnym rodzajem reklamy są Reklamy tekstowe. To małe reklamy widniejące w kolumnie po prawej stronie, które mają tytuł, opis i obrazek 50x50. Są super łatwe do ustawienia, dlatego umożliwiają rozpoczęcie kampanii reklamowej dosłownie w kilka minut.

Wydaje ci się, że LinkedIn pasuje do Twojej firmy? Jeśli tak, zacznij działać, korzystając z trzech kroków:

Krok 1. Wybierz najlepszy format. Jeśli zależy Ci na „wejściu smoka”, dobrym wyborem będą Treści sponsorowane. Jeśli chcesz, aby kampania potrwała dłużej, użyj Reklam tekstowych. Nie rzucają się one może aż tak w oczy, ale są też zdecydowanie tańsze. Jeśli natomiast chcesz nadać swoim reklamom bardziej osobisty charakter, wybierz kampanię opartą o Sponsorowane wiadomości InMail.

Krok 2. Określ grupę docelową. Jedną z zalet takiego działania na LinkedInie jest fakt, że użytkownicy tej platformy aktualizują informacje na temat kariery zawodowej częściej niż np. na Facebooku czy Twitterze. To sprawia, że precyzyjne określenie grupy docelowej na podstawie stanowiska, firmy, branży czy pozycji w firmie będzie dużo łatwiejsze niż w przypadku innych platform.

Krok 3. Rozważ wykorzystanie funkcji „Dopasowane grupy odbiorców”. Chcesz dotrzeć do członków LinkedIna, którzy odwiedzili Twoją stronę? A może do osób, które masz już w bazie adresowej? A może jednak do decydentów w konkretnych firmach? Wszystkie z powyższych opcji są dostępne w ramach funkcji „Dopasowane grupy odbiorców” (Matched Audiences) na platformie LinkedIn. To dość skomplikowana funkcja, ale na pewno warto przyjrzeć się jej bliżej.

Wskazówka od eksperta:

Monitorowanie tego, czy użytkownik kliknął w reklamę na LinkedInie i dotarł na Twoją stronę docelową, to tylko połowa sukcesu. Musisz jeszcze upewnić się, że to kliknięcie rzeczywiście przyniosło Ci nowego klienta. Jeśli zastosujesz dostępną na LinkedIn funkcję śledzenia wskaźników konwersji, możesz rejestrować konwersje oparte na stronie internetowej i powiązane z Twoimi kampaniami. A dzięki temu, łatwiej będzie Ci poprawić skuteczność reklam.

Chcesz dowiedzieć się więcej na temat prowadzenia kampanii reklamowych na platformie LinkedIn? To proste! Wejdź na ich stronę i sprawdź, co mają do zaoferowania.

Twitter. Zwiększ zasięg kampanii.

Twitter ma ponad 340 mln aktywnych użytkowników oraz naprawdę spore możliwości targetowania. To dobra platforma dla firm, które chcą zwiększyć zasięg kampanii i sięgać dalej niż Facebook, Instagram i LinkedIn.

Reklamy na Twitterze można dopasować do różnych celów biznesowych – od zwiększania ruchu na stronie po zwiększanie świadomości marki. Jeśli chcesz sprawić, by więcej osób odwiedzało Twoją stronę, upewnij się, że reklama naprawdę zachęca do kliknięcia w link. Celem Twoich reklam może być też zwiększenie liczby obserwujących Twój profil. A może chcesz, żeby ludzie więcej mówili o Twojej marce? Tutaj rozwiązaniem będzie kampania zwiększająca zaangażowanie. Możesz wdrożyć ją, wyświetlając reklamy zaprojektowane tak, by inicjować dyskusje lub „rozruszać” nieco obserwujących.

Poniżej znajdziesz kilka rad na temat tego, jak zacząć:

Krok 1. Zacznij, mając sprecyzowaną wizję końca. Najlepszym sposobem na odniesienie sukcesu w każdej dziedzinie jest rozpocząć realizację planu z jasną wizją efektu końcowego. Czy chcesz pozyskać nowych obserwujących? Zwiększyć świadomość marki? Zwiększyć liczbę kliknięć na stronie? Zastanów się nad tym i przejdź do kroku nr 2.

Krok 2. Analizuj wyniki. Po rozpoczęciu kampanii należy na bieżąco monitorować jej wyniki i obserwować jej ogólny rozwój. Spróbuj znaleźć schematy prowadzące do sukcesu i upewnij się, że z kampanii znikną reklamy, które działają najgorzej, a jednocześnie optymalizuj te, które radzą sobie najlepiej.

Krok 3. Przeanalizuj i powtórz. Z biegiem czasu będziesz widzieć, jak reklamy wpływają na Twoje ogólne zyski. Optymalizuj kampanie przez 30 dni i sprawdź, czy przynoszą oczekiwane wyniki.

Jeśli po jakimś czasie zauważysz, że Twoje reklamy na Twitterze nie odnoszą pożądanego skutku, być to może nie pasują po prostu to Twojego biznesu.

Wskazówka od eksperta:

Tweety o długości do 100 znaków osiągają nawet o 18% wyższy współczynnik kliknięć, dlatego staraj się pisać je w sposób krótki i zwięzły. Poza tym warto dodać do nich jakiś element graficzny – to też wpływa pozytywnie na liczbę odbiorców. Ale pamiętaj – nikt nie wie, jakie rozwiązanie działa najlepiej, dopóki sam go nie przetestuje.

Chcesz dowiedzieć się więcej o reklamach na Twitterze? Nic prostszego! Wejdź na ich stronę, tam znajdziesz wszystko na ten temat!

Podsumowanie

Czy nie byłoby wspaniale, gdybyśmy mogli po prostu opublikować zestaw postów w mediach społecznościowych i tym sposobem automatycznie znacząco zwiększyć ruch na naszych stronach internetowych? Pewnie, że tak. Szkopuł w tym, że to tak nie działa. Dziś, aby osiągnąć taki rezultat, trzeba połączyć działania standardowe z płatnymi kampaniami na platformach społecznościowych.

Łącząc działanie organiczne w mediach społecznościowych z kampaniami sponsorowanymi, będziesz w stanie zwiększyć wydajność kampanii i przyciągnąć więcej potencjalnych klientów na pożądaną stronę. A gdy to Ci się uda, kwestią czasu będzie pozyskanie prawdziwych klientów.

O autorze

Jamie Turner

Jamie Turner to światowej sławy autor, mówca i współpracownik CNN, którego sylwetkę zaprezentowano w jednym z najlepiej sprzedających się w historii podręczników do marketingu. Pełni rolę CEO portalu 60SecondMarketer.com oraz stoi na czele SIXTY, agencji oferującej usługi w zakresie doradztwa i marketingu.