Wprowadzenie

Dawno temu, w latach 50., kiedy toczy się akcja serialu „Mad Men” o ludziach reklamy z Madison Avenue, inspiracji do działań marketingowych szukano na koktajlach i roboczych lunchach.

Królowała wówczas tajemna sztuka reklamy. Wszyscy chcieli być kreatywni i polegali na intuicji. Marketing i analiza danych postrzegane były jako dziedziny niezbyt poważne. Liczba odbiorców, którzy zobaczyli spot, dystrybucja prasy, liczba telewidzów – to czynniki, które brano pod uwagę. O specjalistach od analizy danych nikt jeszcze wtedy nie słyszał.

Komputery i Internet pozostawały w sferze fantastyki naukowej. Jedyną zdobyczą techniki uznawaną przez ówczesnych guru reklamy było radio. Telewizja dopiero się rodziła.

W cyfrowej sieci społecznej, w której żyjemy dziś, mistrzów kreatywnych koncepcji wspiera technologia. To całkiem nowa rzeczywistość, ekscytująca, a jednocześnie budząca obawy.

Marketing to dziś zarówno sztuka, jak i dziedzina naukowa

Współcześni marketerzy i firmy, które chcą burzyć istniejący porządek rzeczy, zamiast pozwolić, by ktoś inny zakłócił ich działania, musiały nauczyć się, czym jest marketing.

Dziś albo jesteś innowacyjny, albo przegrywasz.

Marketing cyfrowy to kopalnia korzyści, która może też jednak stać się źródłem problemów. To dziedzina nowa, skomplikowana i bardzo różnorodna. Jej zaletą jest to, że pomaga odpowiednio dopasować działania i mierzyć ich efekty, a w rezultacie oszacować przewidywany zwrot z inwestycji. Kiedyś było to niemożliwe.

Opanowanie i odpowiednie wykorzystanie technologii jest sporym wyzwaniem. Jednak to właśnie technologia zapewnia przewagę konkurencyjną i globalny zasięg w dzisiejszym tak bardzo dynamicznym świecie.

Dzięki temu, że wiele prostych czynności obecnie zautomatyzowano, oprócz mało znaczących informacji docierają do nas kluczowe dane na temat konkurencji i klientów. Znając je, wiemy od razu, co działa, a co nie.

CZYM JEST AUTOMATYZACJA MARKETINGU?

Wraz z rozwojem technologii komputerowej pojawiło się oprogramowanie dla księgowości i biznesu. Działy kadr oraz magazyny również zyskały aplikacje do zarządzania finansami czy towarem.

Technologia zdawała się jednak omijać działy marketingu. Podczas gdy specjaliści od sprzedaży korzystali z systemów CRM (Customer Relationship Management), marketerzy nie mieli do dyspozycji żadnych rozwiązań technologicznych. Ta sytuacja właśnie się zmienia.

W dzisiejszym świecie mocno rozproszonych mediów potrzebujemy technologii, która pomoże nam podjąć odpowiednie działania i mierzyć ich efekty. Dawniej kampanie reklamowe realizowały zewnętrzne agencje. Dziś mediami społecznościowymi, content marketingiem i reklamą w Internecie zajmują się zespoły w ramach firmy.

Opanowanie technologii i niezbędnych narzędzi stało się dziś koniecznością dla każdego nowoczesnego przedsiębiorcy, który chce orientować się w cyfrowym świecie.

Automatyzacja marketingu może mieć szerokie zastosowanie. Email marketing, działania w mediach społecznościowych czy płatne reklamy w Internecie to tylko niektóre przykłady. Ogromna liczba technologii i dostępnych opcji może onieśmielać.

Dlaczego więc warto wdrożyć, wykorzystywać i optymalizować automatyzację działań marketingowych w Twojej firmie?

PODSTAWOWE POWODY, DLA KTÓRYCH POWINIENEŚ ZACZĄĆ KORZYSTAĆ Z AUTOMATYZACJI MARKETINGU

Dawniej marketera można było porównać raczej do Salvadora Dali niż do Alberta Einsteina. Marketing był domeną ludzi o artystycznych duszach. Dziś jest zupełnie inaczej.

Kiedyś decyzje podejmowano intuicyjnie. Obecnie są one rezultatem analiz, a wpływ na taki czy inny krok mają twarde dane. Nowe pokolenie ekspertów nie bawi się w zgadywanie, jakie działania marketingowe należy podjąć, czy jak dystrybuować treści. Polegają oni na oprogramowaniu i big data.

Właściwy dobór działań marketingowych

Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek, w ilu kanałach marketingowych, reklamowych i społecznościowych musimy być dziś obecni?

Cyfrowy świat nie daje o sobie zapomnieć.

  • Marketing w mediach społecznościowych
  • Email marketing
  • Content marketing
  • Marketing afiliacyjny
  • Marketing w wyszukiwarkach
  • Reklama Google AdWords
  • Reklama na Facebooku

Do tego dochodzą setki serwisów społecznościowych. I tysiące narzędzi oraz aplikacji!

Okazuje się również, że trzeba brać pod uwagę live streaming (Blab, Meerkat i Periscope to nowi gracze w branży). Oraz że warto organizować webinary na żywo, a potem publikować nagrania.

Nie zapominajmy też o Snapchacie, kolejnym medium, w którym można prowadzić działania marketingowe.

Wyżej wymienione to tylko tzw. earned i owned media. Tymczasem mamy jeszcze do dyspozycji płatne opcje promocji. Trzeba opanować ich zasady na Facebooku, Twitterze i w Google AdWords oraz nauczyć się, jak działa retargeting.

Reguły obowiązujące dawniej w mediach tradycyjnych wydawały się takie proste. Jak widać jednak, złożony i rozproszony charakter współczesnych mediów wymaga zupełnie innego podejścia oraz całkiem nowej technologii.

Dawniej wystarczyło powiększyć zespół...

Dziś dodatkowo płacisz za kolejne rozwiązania technologiczne...

Na początku automatyzacja była prosta.

Założyłem konto na Twitterze w 2008 roku.

Wtedy to było świetne narzędzie. Wrzucałem krótkie wiadomości i byłem w bezpośrednim kontakcie z ludźmi z drugiego końca świata.

Z początku tweetowałem ręcznie. Jednak gdy mój blog rozwinął się, uznałem, że potrzebuję prostego narzędzia, które mnie zastąpi. Pierwsze programy, z których korzystałem, były dość mało wyszukane.

Na moją głowę natychmiast posypały się gromy. Zarzuty społecznościowych purystów brzmiały mniej więcej tak:

Jak ci nie wstyd używać automatu do tweetowania...
Facebook i Twitter są dla ludzi...
Automatyzacja to moralna kpina z mediów społecznościowych...
Źle robisz. Albo jesteś botem...

Moja wiara w to, że postępuję właściwie, została wystawiona na ciężką próbę. Miałem jednak zrezygnować z rozwiązania, dzięki któremu oszczędzałem ponad 100 godzin miesięcznie? Nie poddawałem się, chociaż kamienie leciały ze wszystkich stron.

Narzędzia do zarządzania kanałami społecznościowymi, jak TweetDeck, umożliwiały automatyzację działań w kolejnych pojawiających się serwisach jednocześnie. Rozwiązania te rozwijały się z biegiem czasu.

Potem pojawiły się bardziej zaawansowane narzędzia.

Jeśli chcesz zacząć działać na poważnie, powinieneś sięgnąć po kompleksowe narzędzia do automatyzacji marketingu. Dzięki nim poszerzysz zakres działań, ale nie stracisz nad nimi kontroli.

Rozwiązania te...

  • dokonują segmentacji leadów,
  • obsługują płatności online,
  • pozwalają zaplanować automatyczne wysyłki na kilka miesięcy naprzód,
  • mierzą efekty,
  • umożliwiają optymalizację i przeprowadzanie testów A/B,
  • zarządzają kampaniami afiliacyjnymi,
  • umożliwiają jednoczesną pracę kilku członków zespołu.

Mógłbym dopisać jeszcze wiele punktów do tej listy.

Ceny narzędzi tego typu zaczynają się od 200 dolarów miesięcznie. Niektóre kosztują nawet mniej. Dostęp do technologii nie jest więc zarezerwowany dla dużych graczy. Małe i średnie przedsiębiorstwa również mogą sobie na te rozwiązania pozwolić.

Podstawowym wyzwaniem dla wielu jest jednak fakt, że tak trudno zrezygnować z dotychczasowych przyzwyczajeń.

Jeśli to także Twój problem, pamiętaj, że narzędzia automatyczne działają 24 godziny na dobę, nigdy się nie męczą, nigdy nie narzekają. No i nie popełniają tak wielu błędów.

Lepsze targetowanie

Większość firm ma produkty przeznaczone na różne rynki. Ich segmentacja była dotychczas domeną działu sprzedaży. Najpierw określano odbiorcę. Potem należało otworzyć książkę adresową i zacząć dzwonić.

W cyfrowym świecie, segmentacji można dokonać za pomocą reklamy na Facebooku. Narzędzie do tworzenia reklam w tym serwisie pozwala wyświetlić baner czy spot video grupie odbiorców o precyzyjnie określonych danych demograficznych.

Pozyskane w ten sposób leady trafią do bazy, gdzie będą dojrzewać, poddawane zautomatyzowanym działaniom content marketingowym. Dopiero gdy ten proces się zakończy, możesz wykonać wspomniany wyżej telefon.

Pomiar wyników

Efekty działań marketingowych często były i nadal bywają kwestią przypadku. Team kreatywny pracował w agencji nad świetną koncepcją reklamy. Tworzono spot telewizyjny i radiowy oraz materiały drukowane, a potem uruchamiano kampanię we wszystkich mediach.

Gdy kampania zakończyła się, a wyniki nie były satysfakcjonujące, odwoływano się ciągle do tych samych statystyk oglądalności. A potem kosztowny proces zaczynał się od nowa. Zanim zdecydowano się na jakąkolwiek zmianę, mogły minąć tygodnie, a nawet miesiące.

Dziś agencje reklamowe nie są już w stanie tak po prostu ukrywać faktów. Wyniki kampanii online można mierzyć w czasie rzeczywistym. Konwersję z wysyłki emailowej zweryfikujesz na bieżąco. Liczbę wyświetleń filmu na YouTube widać jak na dłoni.

A więc dziś wygląda to tak, że targetujesz, uruchamiasz, modyfikujesz i znów uruchamiasz. Potrzebujesz na to kilku minut, a co najwyżej godzin.

Optymalizacja działań i kampanii

Uruchomienie kampanii to jedno. Analizowanie wyników to zupełnie inna kwestia.

Dostępne platformy i technologie pozwalają ocenić w czasie rzeczywistym, które działania się sprawdzają. Możliwość tę dają np. narzędzia takie jak SumoMe.

Oto przykłady 2 różnych stron typu landing page, które stworzyłem z myślą o moim ebooku. Wykorzystuję je do budowania bazy adresowej.

Landing page - przykład 1
Landing page - przykład 2

Jak myślisz, z której mam większą konwersję?

Odpowiedź brzmi: z tej drugiej, prostej strony, chociaż różnica jest niewielka. Daje ona o 5% większą konwersję niż ładniej zaprojektowany landing page ze zdjęciem.

Nie pozwól więc, by Twój webdesigner mówił Ci, jakie rozwiązanie sprawdzi się najlepiej.

Wiele wypowiedzi Steve’a Jobsa stało się popularnymi cytatami. Poniższy bardzo pasuje do opisanej sytuacji:

„W designie nie chodzi tylko o to, by produkt ładnie wyglądał. Ważne jest też, jak działa.”

Gromadzone na bieżąco dane pozwolą Ci ocenić, które rozwiązanie sprawdza się, a które nie. Nie musisz już czekać tygodniami, aby się tego dowiedzieć.

To tak, jakbyś przeprowadzał testy A/B w czasie rzeczywistym!

Więcej wiedzy o przyszłych i obecnych klientach

Dzięki odpowiedniemu doborowi treści oraz testowaniu ich efektywności, przekonasz się, co działa, a co nie.

Doświadczeni marketerzy często polegają na intuicji wynikającej z wielu lat pracy w zawodzie. Tymczasem analiza danych może pokazać, że wcale nie powinni jej ufać.

Możesz na przykład być święcie przekonany, że jeden z Twoich produktów budzi szczególne zainteresowanie. Tworzysz więc wokół niego kampanię content marketingową.

Tymczasem nagle okazuje się, że klientom znacznie bardziej podoba się inny produkt. Wpisy na Facebooku, posty na blogu i poświęcona mu kampania email marketingowa generują zaskakującą liczbę otwarć i nieoczekiwanie wysoki współczynnik konwersji.

Dowiedz się więc, co interesuje Twoich ewentualnych odbiorców. Wynikiem takiej analizy będą lepsze treści, dokładne targetowanie i bardziej zaangażowani potencjalni klienci.

Większy dochód

Dostosowując i analizując swoje działania marketingowe, przypomnij sobie regułę Pareto. 20% działań, które w Twoim przypadku się sprawdzają, przyniesie 80% efektów.

Reguła 80/20 pozwala skupić się na zwiększaniu wyników. Platforma do automatyzacji działań marketingowych będzie Cię w tej kwestii wspierać.

Ważne, by spróbować zaufać komputerom, zamiast polegać na intuicji. Nawet jeśli z początku może Ci się to wydać trudne.

Jeżeli dowiesz się, które działania przynoszą efekty, a które nie, będziesz mógł częściej oferować klientom dokładnie takie produkty, na jakie czekają.

Automatyczny up-selling

Trudniej jest sprzedać produkt za 1000 dolarów niż coś, co kosztuje 7, czy nawet 25 dolarów.

Najpierw musisz przekonać klienta, aby kupił niedrogi produkt. Od tego zaczyna się jego zaangażowanie w relację z marką. Potem stopniowo budujesz zaufanie, aż do momentu, gdy uznasz, że możesz zaoferować kolejny, tym razem droższy produkt.

Russel Brunson używa w tym przypadku określenia „drabina wartości”. Pokazuje ona wzrastającą wartość produktów, jakie możesz kolejno proponować klientom.

Zacznij na przykład od sprzedaży ebooka za 7 dolarów. Następnie zaoferujesz szkolenie video za 25 dolarów, potem kurs za 197 dolarów, aż wreszcie przyjdzie pora na produkty warte tysiące dolarów.

Im wyższa cena produktu, tym dłużej powinien trwać cykl sprzedażowy. Zasada ta sprawdza się zarówno online, jak i poza siecią. Pierwszy etap to edukacja i budowanie zaufania przy pomocy wartościowych treści, od webinarów i szkoleń video, po wydarzenia na żywo i odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. Musisz podjąć te działania, zanim w ogóle zasugerujesz klientowi, że mógłby złożyć zamówienie. 75% procesu sprzedażowego polega na dzieleniu się wiedzą.

Wiele z wymienionych wyżej etapów można zautomatyzować.

Zaangażowanie wynikające z zamówienia produktu o niewielkiej wartości może prowadzić do kolejnych, większych zakupów. W miarę, jak klient przesuwa się w dół zautomatyzowanego lejka sprzedażowego, będzie skłonny kupować kolejne, tym razem droższe produkty.

Skuteczniejsze raportowanie działań marketingowych

Prezes i zarząd firmy będą bardziej skłonni poprzeć Twoje działania, jeśli przedstawisz im twarde dane.

Możesz np. pokazać zestawienie źródeł, które generują najwięcej zapisów do bazy adresowej. Poniżej zrzut ekranu z mojego raportu tego typu.

Raport

Dawnej bazowano na informacjach typu „liczba osób, które widziały reklamę”. Dziś dział marketingu ma do dyspozycji twarde dane o efektach swoich działań i może je przedstawić zarządowi. Dzięki temu od razu widać, które kampanie odnoszą skutek. Nie tracąc czasu i środków można podjąć odpowiednie kroki. A to z kolei pozwala na szybką modyfikację działań i sprzyja innowacji.

Zarządzanie marketingiem wielokanałowym

Kampanie marketingowe odbywają się często za pośrednictwem kilku kanałów. Oprócz działań w serwisach społecznościowych, jak Facebook, Twitter czy LinkedIn można np. wyświetlać płatne reklamy online.

Nowe media to ekosystem mocno rozdrobniony i dość chaotyczny. Social media to tylko jedna jego cześć. Dla większości zarówno małych jak i większych firm istotnym kanałem komunikacji jest email.

Automatyzacja działań marketingowych pozwala Ci sprawnie zarządzać tym złożonym tematem.

Proste aplikacje, jak np. Hootsuite, umożliwiają planowanie publikacji postów i pracę zespołów rozproszonych. Najbardziej zaawansowane rozwiązania do automatyzacji zmieniają się w szybkim tempie i dostarczają wyspecjalizowanych narzędzi, dzięki którym marketerzy mogą kompleksowo zarządzać tym zróżnicowanym ekosystemem.

Niższe koszty zatrudnienia specjalistów

Dawniej stworzenie landing page wymagało tygodni projektowania, programowania i testów. Cena powyżej 2000 dolarów za taką usługę nie była niczym nadzwyczajnym.

Dziś tworzenie stron docelowych i integracja z platformą marketing automation jest bardzo prosta. GetResponse to przykład platformy, z którą można to zrobić. Zintegruj narzędzie z platformą do automatyzacji, by móc publikować i testować landing pages.

Możesz również przeprowadzić testy A/B dla wybranych stron przygotowanych z myślą o webinarze, promocji ebooka czy zawierających pliki do pobrania. W ten sposób sprawdzisz, która z nich generuje większą sprzedaż.

Landing page - przykład 3

Wykonywanie prozaicznych zadań polegających na obsłudze wielu kampanii może stać się dziś wyjątkowo proste. Planujesz, wciskasz przycisk i gotowe. Zarządzanie tymi zadaniami możesz powierzyć komputerom, które będą czuwać, nawet gdy śpisz i kiedy jesteś na wakacjach.

Oczywiście, realizację należy nadal monitorować. Inaczej z drobnych usterek, które zazwyczaj pojawiają się, gdy na chwilę odwracasz wzrok, mogłyby wyniknąć poważne problemy.

Jasny podział odpowiedzialności

Jeśli nie znasz powodów sukcesów czy porażek, wówczas trudno jest stwierdzić, kto (lub co) za nie odpowiada.

Aplikacje do zarządzania działaniami marketingowymi online pozwalają policzyć liczbę zapisów do bazy adresowej oraz stwierdzić, czy dany lead jest zaangażowany i dojrzewający, zanim trafi do działu sprzedaży.

Możliwość zmierzenia wyników, które mogą być przypisane zarówno marketerom, jak i specjalistom od sprzedaży, pozwala jasno ustalić, co do kogo należy. I nie trzeba więcej przerzucać się odpowiedzialnością.

Oszczędność czasu

Rewolucja przemysłowa przyniosła maszyny i narzędzia, które usprawniły proces produkcji. Wraz z erą cyfrową pojawiło się oprogramowanie, które pozwala usprawnić działania marketingowe. Raz uruchomiony lejek sprzedażowy może być wykorzystany wielokrotnie.

Program zajmie się w Twoim imieniu prostymi zadaniami, jak publikowanie treści i mierzenie wyników. Aplikacje działające w chmurze mogą również być wykorzystane do zarządzania takimi kwestiami, jak akceptacje zespołu marketingowego odnośnie do podejmowanych działań i toczących się procesów.

To wszystko pozwala oszczędzać czas. Masz go więcej na sprawy naprawdę ważne, takie jak poszukiwanie nowych pomysłów i testowanie nowych rodzajów treści.

Współpraca z globalnymi partnerami

Współpraca z globalnymi partnerami w sieci, dawniej skomplikowana i trudna, dla większości firm staje się normą.

„Marketing afiliacyjny” – tak nazywają się te czasem negatywnie kojarzone działania. Ich zła sława jednak mija.

Programy afiliacyjne mogą znacznie wzmocnić marketingowy potencjał małej firmy. Wprowadzasz na rynek nowy produkt cyfrowy, książkę czy szkolenie online. A potem szukasz innych małych firm, które mają dokładnie takich klientów, jakich potrzebujesz. To pozwoli Ci wzmocnić swoje działania o 10 000%.

Współpraca z ponad setką partnerów to dziś norma. Motorem tych działań stała się ekonomia zaufania i dzielenia się. Większa transparentność pozwala firmom decydować się na współpracę. Bez odpowiedniego oprogramowania nie byłoby to możliwe.

W przeszłości prowadzenie programów afiliacyjnych wiązało się ze sporą dawką papierkowej roboty. Przede wszystkim, praktycznie niemożliwe było, aby zmierzyć udział partnerów i odpowiednio do tego im zapłacić.

Internet i nowe technologie zmieniły ten stan rzeczy. Pliki cookie umożliwiają śledzenie leadów. Można sprawdzić, za sprawą którego z partnerów potencjalny klient postanowił zapisać się do bazy adresowej.

Współpraca wielu firm może przynieść ogromne korzyści. Sprzyja podejmowaniu działań marketingowych, które dzięki nowym technologiom stały się możliwe.

Napływ lepszych leadów

Między działami marketingu i sprzedaży zawsze dochodzi do spięć. Jeśli plany sprzedażowe nie wypaliły, szuka się winnych.

Sprzedaż zazwyczaj oskarża kolegów z marketingu o to, że nie dostarczają im oni wartościowych leadów. Marketerzy z kolei zarzucają pracownikom sprzedaży, że nie potrafią skutecznie sprzedawać.

Dawniej używano systemów analogowych i opierano się na domysłach i intuicji. To sprawiało, że kwalifikacja leadów była zadaniem trudnym i czasochłonnym. Często więc trzeba było zaufać informacjom otrzymanym od pracowników działu sprzedaży. Przerzucanie się odpowiedzialnością trwa od wielu lat.

Tymczasem systemy do automatyzacji marketingu umożliwiają oszacowanie etapu dojrzewania leadu i jego zaangażowania, w miarę jak przesuwa się on w dół lejka sprzedażowego.

Krok 1:
Niski poziom zaangażowania to polubienie, udostępnienie, lub komentarz na Facebooku, Twitterze czy LinkedIn.

Krok 2:
Większe zaangażowanie pojawia się, gdy subskrybent pobiera ebooka lub bierze udział w webinarze.

Krok 3:
Na tym etapie pracownik sprzedaży może zadzwonić do potencjalnego klienta. Jeśli oferujesz produkty online, możesz telefon zastąpić stworzeniem strony produktowej lub edukacyjnego webinaru z zawołaniem do działania.

Krok 4:
Umawiasz spotkanie z potencjalnym klientem.

Krok 5:
Zawieracie umowę sprzedaży!

Dzięki programom do automatyzacji zadania wykonywane dotychczas ręcznie, bazujące w dużej mierze na domysłach i intuicji, zyskują inteligentny i bardziej uporządkowany wymiar.

Więcej kreatywnych i innowacyjnych działań

Dzięki temu, że zostaliśmy uwolnieni od wielu prozaicznych zadań, możemy być bardziej kreatywni. Spędzanie długich dni na analizie danych, w sytuacji gdy komputer może to zrobić za nas, to kiepski pomysł.

Marketerzy mogą dziś skupić się tworzeniu koncepcji stron produktowych lub lepszych, bardziej kreatywnych treści, które będą chętniej udostępniane.

Serwis BuzzFeed, specjalista od niekonwencjonalnych pomysłów, wykorzystał tę swobodę tworzenia, aby przygotować i przetestować serię viralowych quizów.

Jeden z nich to quiz po tytułem „Jaki zawód powinieneś wykonywać?”, cieszący się zdecydowanie największą popularnością. Na początku uwagę przyciąga tu zdjęcie Oprah Winfrey, a dziwne pytania w stylu „Co zabrałbyś ze sobą na bezludną wyspę?”, sprawiają, że odbiorca jest ciekaw, co będzie dalej. Blokowy układ quizu jest inny niż zazwyczaj wykorzystywane, przez co przyciąga wzrok.

Jednym z najczęściej udostępnianych quizów BuzzFeed z tej serii jest „W jakim mieście powinieneś mieszkać?”, który miał ponad 20 milionów odsłon.

BuzzFeed

Technologia sprzyja większej kreatywności, zamiast ją ograniczać. W szybko zmieniającym się cyfrowym świecie lepiej działać, niż nie robić nic. Zasada ta dotyczy zarówno technologii, jak i kreatywności.

WYZWANIA

Wdrożenie automatyzacji działań marketingowych i zarządzanie nią to nie jest bułka z masłem. Stajemy przed konkretnymi wyzwaniami.

Oto one:

1. Znaleźć odpowiednich ludzi
Analiza danych i optymalizacja współczynników konwersji to nowe specjalizacje. Kształcenie, poszukiwanie i rekrutacja ekspertów w tych dziedzinach mogą być kłopotliwe. Wciąż brakuje dobrych kursów umożliwiających opanowanie tych umiejętności.
2. Zdobyć fundusze
Kiedy budżet jest niewielki, zdobycie dodatkowych środków na oprogramowanie i inne zasoby może stanowić wyzwanie.
3. Zmienić dotychczasowe podejście
Marketerzy starej daty, wychowani na tradycyjnych mediach, będą niechętni zmianom. Nie lekceważ tego wyzwania. Jak powiedział John Maynard Keynes, nie chodzi tylko o to, aby przyjąć nowe idee, lecz by porzucić stare.

PODSUMOWANIE

Jeśli dotychczas nie zdecydowałeś się na wdrożenie automatyzacji działań marketingowych, możliwe, że stało się tak, ponieważ:

  • obawiałeś się nowych, nieznanych rozwiązań,
  • byłeś przekonany, że to skomplikowany proces,
  • brakowało Ci niezbędnych zasobów.

To tylko kilka przeszkód, które z pewnością przyszły Ci do głowy podczas lektury. Nie pozwól, aby powstrzymały Cię one przed kolejnym krokiem. Będziesz zaskoczony, jak wiele Twój biznes może zyskać dzięki nowym narzędziom. Kontrola, pomiar wyników i odpowiednie dostosowanie działań to tylko niektóre korzyści. Jeśli zabierzesz się za to we właściwy sposób, pojawią się również nowe leady i wzrost sprzedaży.

A Ty, wdrożyłeś już automatyzację działań marketingowych w swojej firmie, czy dopiero planujesz to zrobić?

O AUTORZE

Jeff Bullas

www.jeffbullas.com

Ekspert w dziedzinie social media, bloger, mówca, specjalista ds. strategii online i poczytny autor.

Jako konsultant pomaga firmom doskonalić wizerunek ich marki z wykorzystaniem Internetu - w tym mediów społecznościowych.

Jego blog (jeffbullas.com) jest kopalnią wiedzy o social media, a także content i digital marketingu. Jeff zajmuje się również technologiami informacyjnymi i telekomunikacją.

Do jego licznych osiągnięć należą:

  • W 2014 uznany za najbardziej wpływowego content marketera na świecie,
  • Wysokie pozycje w licznych rankingach, w tym 8. miejsce na liście Forbesa „The World’s Top 40 Social Marketing Talent” (2014),
  • Jego profil na Twitterze znalazł się w zestawieniu Huffington Post „Top 100 Business, Leadership and Technology Twitter Accounts You Must Follow”,
  • Artykuły publikowane w New York Times,
  • Prawie pół miliona obserwujących na Twitterze,
  • Autor jednego z 10 najlepszych blogów o tematyce social media (według Social Media Examiner) z ponad 4 milionami czytelników każdego roku.