Webinar “Jak tworzyć wartościowe treści – o idealnej współpracy między SEO i contentem” – pytania i odpowiedzi
autor: GetResponse ostatnia aktualizacja 0

Webinar “Jak tworzyć wartościowe treści – o idealnej współpracy między SEO i contentem” – pytania i odpowiedzi

6 grudnia przeprowadziliśmy dla Was webinar „Jak tworzyć wartościowe treści – o idealnej współpracy między SEO i contentem”. Cieszył się on dużym zainteresowaniem, na webinarowym czacie zadaliście nam wiele pytań. Niestety, ze względu na ograniczenia czasowe, nie udało się nam na wszystkie odpowiedzieć. Zgodnie z obietnicą, nadrabiamy zaległości – Oskar Markiewicz, SEO Associate w GetResponse przygotował dla Was odpowiedzi na zadane pytania. Zapraszamy do lektury!


Czym jest relewantność?

Relewantność (z angielskiego „relevancy”) to termin, który określa zakres, w jakim zawartość strony internetowej odpowiada oczekiwaniom odbiorcy.

Jeżeli treść, która jest dostępna na naszej stronie, odpowiada intencjom użytkownika, ten spędzi na niej więcej czasu – co jest pośrednim czynnikiem rankingowym. Będzie miało to wpływ na naszą widoczność w wyszukiwarce.

Jakie linki są uznawane są za niewłaściwe – np. zamieszczenie linka do strony o zupełnie innej tematyce, ale podpięcie go pod słowa kluczowe powiązane z artykułem?

W tym wypadku spróbujmy wczuć się w rolę kogoś, kto odwiedza naszą stronę.

Ktoś trafił na naszą stronę przez wyszukiwarkę, ponieważ był zainteresowany jednym z naszych artykułów, a bezpośrednio w artykule linkujemy do innej strony.

Jeżeli zawartość naszej kotwicy (ang. „anchor text”) będzie wprowadzać go w błąd, nastąpi tzw. odbicie (ang. „bounce”), użytkownik od razu wyjdzie z serwisu, do którego linkujemy – i z naszej strony.

Może to mieć wpływ na nasze rankingi, ponieważ bounce rate (współczynnik odbić) również jest pośrednim czynnikiem rankingowym.

Jeśli jednak nasz serwis nie jest bezpośrednio powiązany tematycznie ze stroną, do której linkujemy, ale treść artykułu, do którego linkujemy, uzupełnia wiedzę użytkownika w danym temacie, to nie ma potrzeby się martwić. Użytkownik będzie prawdopodobnie zadowolony z otrzymanych informacji, jak i z linkowania.

Czy lepiej sprawdza się link w formie kotwicy czy link tekstowy? Czy w ogóle jest różnica?

Kotwica jest to tekst przypisany do linku, który informuje użytkownika, gdzie zostanie przeniesiony. Link tekstowy z kolei to adres linku wstawiony bezpośrednio w tekst.

Stosowanie kotwic ułatwia użytkownikom przemieszczanie się na inne strony (tekst informuje użytkownika, gdzie zostanie przeniesiony), jak i pokazuje przeglądarkom połączenie pomiędzy stronami (na daną frazę linkuje z jednej strony na drugą).

Podobno współczynnik odbić (bounce rate) nie ma już większego znaczenia. Podobnie jest z czasem spędzanym na stronie w związku z tym, że zmienił się sposób korzystania z przeglądarek. Ludzie często otwierają wiele zakładek, nie czytając ich, tylko pozostawiają je otwarte w tle. Co o tym sądzicie?

Google nie jest skory do ogłaszania czynników rankingowych, ponieważ uważa, że strony powinny być prowadzone zgodnie z duchem zasad Google. Odkrywanie czynników rankingowych zawsze leżało po stronie osób zainteresowanych tematem i usprawnianiem serwisów. Jak na razie nic nie wskazuje na to, żeby czynniki typu bounce rate czy czas spędzony na stronie nie miały znaczenia, a byłby to duży wstrząs w świecie internetów ;).

Oczywiście należy tu dodać, że jest to pewnego rodzaju uproszczenie, gdyż bounce rate można sztucznie zaniżyć, a nam chodzi raczej o stosunek powrotu do wyszukiwarki, niż bounce rate na samej stronie.

Czy znacie jakieś narzędzie do badania pozycji filmów na YouTube oraz grafiki w wyszukiwarce grafik Google?

Ja osobiście używam SearchMetrics, ale praktycznie każdy software do sprawdzania pozycji oferuje możliwość monitorowania video i grafik.

W panelu Google Analytics widzę czasem w witrynach odsyłających dziwne adresy w stylu 99.seo.b2b lub 17-reasons.for.seo.com itp. Search Console nie pokazuje tego na liście witryn, które odsyłają do naszej strony. Czy powinniśmy się obawiać tych witryn?  Czy należy je zablokować? Czy Google może jakoś ukarać za takie odnośniki, na które nie mamy wpływu?

Wygląda to na fałszywy ruch na stronie, tzw. fake traffic. Jest on o tyle problematyczny, że mając na uwadze decyzję biznesowe, jakie podejmujemy na podstawie raportów z Google Analytics, fake traffic może nam namieszać w raportach, przez co podejmiemy niekorzystne dla naszej firmy decyzje.

Najlepiej te strony zablokować. Więcej informacji tutaj.

Czy plasując teksty w mediach internetowych, powinienem dbać przede wszystkim o dobry dobór słów kluczowych i linki w samych tekstach? Nie mam wpływu na to, czy redakcja puści tekst niezmieniony, czy wprowadzi zmiany. Z jednej strony brak zmian i ten sam materiał prasowy w wielu źródłach powoduje, że Google źle na to patrzy. Z drugiej: daje mi pełną kontrolę nad przekazem. Jak to pogodzić?

Radzimy tworzyć artykuły dopasowane treściami do serwisu, w którym będzie placement. Chodzi między innymi o dobór tematów, obecnie sama optymalizacja na konkretną frazę schodzi na dalszy plan na rzecz optymalizacji pod tematy.

Informacje prasowe również można tworzyć, nawet poniekąd je optymalizować, natomiast tu już nie mamy większego wpływu na to, kto i gdzie je publikuje.

Jakie jest Wasze zdanie na temat używania Accordion – chodzi o rozwijane bloki tekstu. Słyszałem, że obecny trend jest całkiem odwrotny, niż jeszcze rok temu – i warto wrzucać cały tekst widoczny ze słowami kluczowymi. Co sądzicie?

Crawlery Googla są w stanie interpretować JavaScript, więc nie powinno być z tym problemu, ale to wszystko zależy od budowy witryny i przede wszystkim user experience ;).

Jakim programem została wykonana grafika prezentowana przez Oskara podczas webinaru?

Program nazywa się ScreamingFrog.

Grafika wykonana przez Oskara na potrzeby webinaru.

Jak długi ma być meta opis i czy powinien zawierać frazę kluczową?

W tym momencie meta opis nie powinien być dłuższy niż 160 znaków, ale co jakiś czas Google zaskakuje nas testami, które dopuszczają do 300 znaków.

Dlaczego w GSC teksty do linków u mnie to często teksty związane z pornografią – zawartość strony jest przecież zupełnie inna?

Jeżeli opis Twoich stron ma związek z pornografią, a treści na stronie są inne, polecam jak najszybciej zlecić audyt SEO. Możliwe jest, że Twoja strona została zhakowana, ale trudno mi dokładnie powiedzieć, co może być przyczyną, bez wglądu do Google Search Console.

Jeżeli mówimy o linkach, które kierują do Twojej strony (i zawierają opisy związane z pornografią), również zalecam audyt SEO. Linki z takich stron mogą mieć negatywny wpływ na reputację Twojej strony i może to prowadzić do wyrzucenia z indexu Twojej strony. Najłatwiejszym sposobem będzie stworzenie tzw. „disavow file”, dzięki któremu zrzekniesz się linków przychodzących.

Więcej informacji tutaj.

Mamy nadzieję, że powyższe odpowiedzi zaspokajają Waszą ciekawość. Nie zapominamy również o naszej obietnicy – niebawem kolejny webinar z cyklu, tym razem dla nieco bardziej zaawansowanych użytkowników. Zachęcamy do śledzenia naszego profilu na Facebooku – tam zawsze znajdziecie aktualne informacje. Jeszcze raz dziękujemy za udział w webinarze!

Na pytania odpowiadał Oskar Markiewicz. Przez 4 lata walczył ze SPAMem w GetResponse, szczególnie nie lubi phishingowców. Obecnie pracuje w dziale SEO dla GetResponse, eksploruje świat analityki, prelegent IAB. Wolny czas spędza na ściance wspinaczkowej albo ćwicząc kalistenikę. Profil Oskara na LinkedIn.