Marketing treści: od inspiracji do zwrotu z inwestycji
autor: Sara Kavanagh ostatnia aktualizacja 0

Marketing treści: od inspiracji do zwrotu z inwestycji

Wraz ze zbliżającym się końcem roku, coraz częściej myślimy o noworocznych postanowieniach dotyczących naszego biznesu.

Dlatego w grudniu prezentujemy serię postów dotyczących praktyk w ramach marketingu treści, które będziesz mógł wykorzystać w nadchodzącym roku. Zaczniemy od samego początku, czyli od… momentu inspiracji.

We wrześniu tego roku miałam okazję uczestniczyć w konferencji Content Marketing World 2014. Jeśli jesteś marketerem, zapewne wiesz, że jest to najlepsza okazja, żeby nie tylko dowiedzieć się o dominujących trendach w marketingu treści, ale również do zapoznania się takimi osobistościami świata marketingu jak Joe Pulizzi, Ann Handley czy Andrew Davis. Z punktu widzenia dzisiejszego wpisu, ten ostatni prelegent wydaje się szczególnie istotny. Dlaczego? Gdyż głównym wątkiem jego wystąpienia było coś, z czego skorzysta każdy marketer zajmujący się na co dzień tworzeniem i publikacją treści.

Od momentu inspiracji do zwrotu z inwestycji

Davis opowiadał o “momencie inspiracji”, czyli o tej chwili, w której konsument nie tylko otrzymuje produkt lub zaproszenie do dołączenia do listy mailingowej, ale przede wszystkim kiedy otrzymuje powód, dla którego staje się lojalnym klientem.

Czym konkretnie jest “moment inspiracji”? Może być to szereg rzeczy, ale generalnie chodzi o przesłanie zawarte w kontekście. Inspirować może zdjęcie atrakcyjnie podanego posiłku czy materiał wideo (jako przykład Davis przedstawił niesamowity film, w którym młody chłopak konstruuje gry i zabawki z kartonów).

Andrew Davis zwrócił uwagę na cztery filary “momentu inspiracji”:

  1. Budowanie napięcia w opowiadanej historii;
  2. Rozbudzanie inspiracji;
  3. Wywoływanie empatii;
  4. Oswajanie emocji.

Czym więc jest sama inspiracja? Sprawdźmy na przykładzie. Gdybyś na stronie internetowej zobaczył zdjęcie surowego ciasta znajdującego się na stolnicy, to czy szukałbyś na tej stronie przepisu na ciasteczka świąteczne? Zapewne nie. Ale gdyby były to świeżo upieczone ciasteczka na odświętnie przystrojonej paterze, nie tylko chciałbyś automatycznie zabrać się za pieczenie ciasteczek, ale zacząłbyś się zastanawiać czy przypadkiem nie potrzebujesz też takiej patery. Inspiracja.

Ale skąd wziąć paterę? W jej poszukiwaniu wracasz na witrynę, na której ujrzałeś jej zdjęcie po raz pierwszy. Strona okazuje się być sklepem internetowym, w którym trwa właśnie przedświąteczna wyprzedaż. Oczywiście szybko finalizujesz transakcję i patera należy już do Ciebie. Ale jeśli okaże się, że potrzebujesz jeszcze czegoś, ponownie przeglądasz ofertę sklepu…

Pierwszy zakupiony produkt nie tylko więc okazał się źródłem inspiracji, ale także przyczynił się do tego, że przeszedłeś przez kolejne etapy lejka zakupowego. Być może nawet zapisałeś się do biuletynu, żeby otrzymywać informację o wyprzedażach i bonusach? Przypomnę – to wszystko z powodu jednego zdjęcia!

ciastka

 

Inspiracja, a lejek sprzedażowy

Zwróć uwagę na sposób, w jaki funkcjonuje machina promocyjna nowego filmu: zaczyna się od ujawnienia plakatu, następnie publikowane są teasery, dalej trailer i wywiady z aktorami. Na samym końcu do kin wprowadzany jest film. W dokładnie ten sam sposób tworzone przez Ciebie treści powinny naprowadzać odbiorców na Twój właściwy produkt. Możesz do tego wykorzystać siłę mediów społecznościowych.

W treści tweeta wspomnij o nowym wpisie, który właśnie opublikowałeś na swoim blogu. Post będzie zawierał wzmiankę o konkretnej osobie, na której temat przygotowałeś wcześniej cały raport. Otrzymają go osoby, które dołączą do Twojej listy mailingowej. Po zakończeniu procesu rejestracji, przedstaw odbiorcy propozycję lektury innych treści lub ofertę handlową – w formie pop-up’a na stronie lub za pomocą wiadomości email wysłanej na adres email. Pamiętaj, że media społecznościowe są miejscem, w którym doskonale sprawdza się marketing treści i musisz je uwzględnić w swojej strategii.

Lejek sprzedażowy w kontekście marketingu treści

Sposób funkcjonowania lejka sprzedażowego przyda się nam by przeanalizować proces zdobywania klientów w kontekście marketingu treści. Wszystko zaczyna się od zainspirowania klientów do działania.

  1. Inspiracja. Na wstępie klient dowiaduje się o istnieniu Twojej marki: znajduje Cię w wyszukiwarce Google, na stronach Yelp lub na Pintereście. Co zobaczy osoba przeglądająca Twoją stronę? Treści, z których będzie mogła czerpać wiedzę, coś, co zmotywuje ją do działania, czy może same oferty handlowe? Na tym etapie musisz zbudować zaufanie, skupić się na jasnych i precyzyjnych komunikatach, zaprezentować pozyskane już rekomendacje i zmotywować do działanie poprzez prezentację precyzyjnie dobranych treści (nie zamieszczaj zdjęć surowego ciasta, ale już upieczonych ciasteczek!). Pokaż, że masz poczucie humoru i indywidualny styl. Wzbogać witrynę o takie treści jak: najczęściej zadawane pytania (FAQ), infografiki czy posty zaciągane z mediów społecznościowych.

     

  2. Porównanie. Na kolejnym etapie klient musi porównać dostępne opcje i zdecydować gdzie kupi produkt, którego potrzebuje. To idealny moment na wykazanie, że jesteś ekspertem w danej dziedzinie. Możesz to zrobić za pomocą analizy produktów, odnośników do Twojego bloga, gdzie opisujesz dlaczego Twoje produkty odpowiadają jego potrzebom, zaproszenia do udziału w webinarze, case study albo zestawienia cen zbliżonych produktów. W klarowny sposób zaprezentuj wszystkie “za” i “przeciw” związane z zakupem produktu – w ten sposób zdobędziesz zaufanie i udzielisz odpowiedzi na potencjalne pytania klienta. Dasz potencjalnemu klientowi powód, żeby do Ciebie wrócił.
  3. Decyzja. Na samym spodzie lejka odwiedzający staje się Twoim klientem. Jeśli okazałeś się dla niego źródłem inspiracji, będzie miał powód by zakupić Twój produkt. Jeśli ktoś uważa, że dostarczany przez Ciebie produkt spełnia jego oczekiwania, będzie prawdopodobnie szukał dodatkowych informacji – dlatego powinieneś dostarczyć mu niezbędnych informacji, które upewnią go w jego decyzji (np. w formie raportu). To odpowiedni moment by poprosić klienta o adres email w celu przesłania interesujących go informacji. Wykorzystaj zgromadzone dane do dalszej wysyłki kuponów rabatowych, ofert, zaproszeń na webinary i bonusów (tutaj marketing treści zaczyna zazębiać się z email marketingiem).

     

koszula

 

Czerp inspirację do dalszego działania

Tworzenie wysokiej jakości treści wiąże się z odpowiedzialnością. Jako marketer musisz zadbać o całą strategię związaną z dostarczaniem treści, a nie tylko skupiać się na poszczególnych artykułach, analizach czy tweetach. Sprzedajesz w końcu swój produkt i markę jako jedno – musisz być więc skoncentrowany na całym procesie sprzedażowym. Dzięki ciekawym treściom możesz pozyskać więcej leadów – twórz i dostarczaj je więc potencjalnym klientom na każdym etapie lejka sprzedażowego. To zagwarantuje Ci sukces.

Podziel się własnymi przemyśleniami na ten temat. Napisz w komentarzach poniżej, co dla Ciebie stanowi inspirację do dalszego działania.

Subskrybuj, aby otrzymywać top artykuły, wskazówki i porady marketingowe.

GetResponse Sp. z o.o. potrzebuje danych zawartych w tym formularzu w celu dostarczenia Ci materiałów, o które wnioskujesz. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności.

Dziękujemy za rejestrację!

Niedługo wyślemy Ci wiadomość email z potwierdzeniem zapisu.